Najnowsza premiera na Małej Scenie Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi dotyka tematu rzadko obecnego w polskim teatrze w sposób tak bezpośredni, a przy tym wyzbyty z taniego sentymentalizmu. Spektakl Niech żyje życie. Rapsodia w reżyserii Tadeusza Kabicza, powstały na podstawie tekstu Przemysława Pilarskiego, przywraca przestrzeń dla dojrzałej miłości, pożądania oraz emocjonalnej bliskości. Punktem wyjścia dla przedstawienia stały się autentyczne materiały z warsztatów dla seniorów „Miłość nie rdzewieje” oraz literatura seksuologiczna i psychoterapeutyczna. Twórcy przełożyli te źródła na kameralny, wielogłosowy esej sceniczny, skutecznie przełamujący społeczną niewidzialność starszego wieku.
![]() |
| Fot. HAWA |
Struktura dramatyczna spektaklu ma charakter rapsodyczny – to precyzyjny montaż osobistych wyznań, monologów i scen zbiorowych. Przemysław Pilarski z wyczuciem balansuje między tonem tragikomicznym a gorzką refleksją obyczajową. Zamiast tradycyjnej, linearnej fabuły widz otrzymuje mozaikę mikronarracji, w których pragnienie afektu i zmysłowości ściera się z lękiem przed śmiesznością, odrzuceniem czy samotnością. Istotnym walorem tekstu jest brak dydaktyzmu i ucieczka od hagiografii starszego wieku – postaci mówią językiem pełnym pęknięć, autoironii i czarnego humoru, co nadaje wypowiedziom autentyzm i chroni całość przed patosem.
Oprawa wizualna Mateusza Karolczuka konsekwentnie buduje przestrzeń intymności. Scenografia na Małej Scenie rezygnuje z dosłownej aranżacji wnętrz na rzecz umownej, wielofunkcyjnej płaszczyzny nasyconej dyskretnymi rekwizytami-symbolami, tworzącymi rodzaj scenicznego rekwizytorium pamięci. Charakterystyczny dla Małej Sceny skrócony dystans między widownią a aktorami sprawia, że każdy ruch czy zmiana ustawienia przedmiotu zyskują rangę prywatnego wyznania. Podobnie rzecz ma się z muzyką, która balansuje między „radiowym” hitem a intymnością, stanowiąc dopełnienie przeszłości bohaterów. Reżyseria światła Artura Wytrykusa operuje natomiast ciepłą, skupioną plamą, która precyzyjnie wycina postaci z mroku, budując malarskie światłocienie i eksponując mimikę oraz gesty wykonawców.
Ruch sceniczny, zaprojektowany w ścisłej harmonii z biologiczną prawdą bohaterów, cechuje wysoka kultura inscenizacyjna. Tadeusz Kabicz rezygnuje ze sztucznej ekspresji na rzecz mikrogestów: wahania dłoni przed dotykiem, subtelnego napięcia mięśni czy stopniowego przełamywania dystansu fizycznego. Cielesność osób dojrzałych jest tu traktowana z pełnym szacunkiem – nie stanowi przedmiotu karykatury ani żartu, lecz staje się naturalnym nośnikiem życiowego doświadczenia, pamięci i wciąż żywej potrzeby czułości. Budowanie tak subtelnej relacji wymaga od wykonawców najwyższej próby aktorstwa psychologicznego i ogromnego wyczucia materii scenicznej.
Siłą łódzkiego przedstawienia jest wyrównana, a przy tym znakomita zespołowa gra aktorów. Barbara Dembińska i Jolanta Jackowska tworzą kreacje nasycone niuansami, sprawnie łącząc sceniczną stanowczość z poruszającą wrażliwością. Sławomir Sulej oraz Gracjan Kielar przełamują powielane w popkulturze schematy męskości w starszym wieku, pokazując pęknięcia w wizerunku mężczyzn wycofanych czy samowystarczalnych. Maciej Bisiorek natomiast precyzyjnie spaja poszczególne sekwencje, dbając o rytm wypowiedzi i płynność scenicznych przejść, prowokując przy tym publiczność do ekspresji i zajęcia własnego stanowiska. Cały zespół funkcjonuje jak sprawny organizm, w którym poszczególne indywidualności składają się na spójny, polifoniczny chorał. W grze aktorskiej pojawiają się prawdziwe perełki – pozornie drobne gesty, spojrzenia czy mikromimika – mocno podbudowane doskonale przepracowanymi emocjami.
Niech żyje życie. Rapsodia w Teatrze Nowym w Łodzi to spektakl mądry, powściągliwy i niezwykle potrzebny. W zaledwie siedemdziesięciominutowej formie twórcy połączyli teatr faktu z poetycką wrażliwością, dając donośny i dojrzały głos tym, których emocjonalne potrzeby bywają w przestrzeni publicznej przezroczyste. Przedstawienie zgrabnie wpisuje się w nurt teatru terapeutycznego i zaangażowanego społecznie. Przywraca odwagę istnienia osobom pomijanym ze względu na wiek, sprawność fizyczną, tożsamość czy preferencje, oddając im podmiotowość, ciało, emocje i pełne prawo do życia.
![]() |
| Fot. HAWA |
![]() |
| Fot. HAWA |
![]() |
| Fot. HAWA |
![]() |
| Fot. HAWA |
![]() |
| Fot. HAWA |
Niech żyje życie. Rapsodia
- Przemysław Pilarski
Teatr Nowy im. K. Dejmka w Łodzi
Premiera: 25 września 2026, Mała Scena
Realizatorzy:
Reżyseria: Tadeusz Kabicz
Scenografia i kostiumy: Mateusz Karolczuk
Reżyseria światła: Artur Wytrykus
Kompozytor: Szymon Sutor
Inspicjentka: Agnieszka Choińska
Obsada:
Maciej Bisiorek (Pingwinek)
Barbara Dembińska (Baba)
Jolanta Jackowska (Niewidzialna kobieta)
Gracjan Kielar (Niewidzialny mężczyzna)
Sławomir Sulej (Dziad)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz