Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łukasz Batko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łukasz Batko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 czerwca 2022

Brzdąc Brzdęk, czyli gdzie ukryta jest muzyka? - recenzja

 

Niedawno, bo 4 czerwca 2022 r. na małej scenie Teatru Pinokio w Łodzi miał miejsce pokaz premierowy spektaklu „DomoFonia, czyli przygody Brzdąca Brzdęka” w reżyserii Karoliny Przystupy. Nowa realizacja Teatru Pinokio to propozycja o dużych walorach edukacyjnych.


Jest to spektakl muzyczny dla dzieci w wieku przedszkolnym. Opowiada o tym jak główny bohater opowieści,  Brzdąc Brzdęk, poszukuje w domu dźwięków i różnych odgłosów tworzących muzykę. W swoich poszukiwaniach trafia nawet na strych i tam odbywa niezwykłą podróż ku gwiazdom. Przyznam, że pomimo dojrzałego już wieku i ja obejrzałam ten spektakl z ciekawością a moja nastoletnia towarzyszka nawet ze sporą dozą ekscytacji. Opowieść była bowiem dynamiczna a złożyły się na nią także piosenki, które zostały wykonane na żywo. Ich autorem jest Piotr Osak, aktor występujący w spektaklu. Piotr Osak grał rolę taty Brzdąca i wraz ze scenicznym Brzdącem, czyli z Łukaszem Batko śpiewał i akompaniował. Publiczność mogła zatem nie tylko słuchać piosenek, ale i przyglądać się grze na instrumentach i samym instrumentom. Nadmienię, że Brzdąc poza tym, że śpiewał również starał się akompaniować i na przykład uderzał garnkiem o garnek.


Fot. Magdalena Kacperek


Bardzo ładna była scenografia spektaklu zaprojektowana przez Adriannę Dudę. Przypominała nieco ilustracje książkowe o stonowanych barwach. Zaokrąglone kształty lub wprost przeciwnie proste cięcia poszczególnych elementów scenografii korespondowały z różnorodnością dźwięków wydobywanych z instrumentów i różnych przedmiotów codziennego użytku. Niewątpliwie to mogło pobudzić wyobraźnię. Kto wie, może po powrocie ze spektaklu mali widzowie dali w domach koncerty na łyżki i talerze?


Fot. Magdalena Kacperek


Ponieważ spektakl zagrano na małej scenie, publiczność była na tyle blisko aktorów, że ci bez trudu wciągnęli ją w świat przedstawiany. Brzdąc Brzdęk był przecież na tzw. „wyciągnięcie ręki”! Mała scena ma też tę właściwość, że daje się odczuć w jej przestrzeni współzależność aktora i widza. To niewątpliwie  pozytywnie  wpłynęło na odbiór treści o charakterze dydaktycznym. Spektakl bowiem – co jest dużym  atutem tej realizacji – zwraca uwagę widza na twórcze sposoby radzenia sobie z trudnymi emocjami. Zresztą dzieje się tak też za sprawą samych aktorów, którzy bez zadęcia i prostymi środkami nawiązują pozytywną - w mojej ocenie - relację z dziecięcą publicznością, budząc sympatię i zaciekawienie widza.

A zatem... Do zobaczenia Brzdącu Brzdęku!

 

 



DomoFonia, czyli przygody Brzdąca Brzdęka
Prapremiera: 4 czerwca 2022 r.
Teatr Pinokio w Łodzi

Tekst: Aga Jun
Adaptacja, reżyseria i ruch sceniczny: Karolina Przystupa
Muzyka: Piotr Osak
Scenografia i identyfikacja graficzna: Adrianna Duda

Obsada: Łukasz Batko, Piotr Osak, Hanna Matusiak (głos)



Spektakl powstał z myślą o widzu w wieku 5+.

Spektakl współfinansowany przez Akademię Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie Filię we Wrocławiu w ramach programu Fundusz na Start.


poniedziałek, 29 listopada 2021

„Wesele Figara” w Teatrze Wielkim w Łodzi


W Teatrze Wielkim w Łodzi rozpoczęły się próby do premiery opery „Wesele Figara” W. A. Mozarta. Reżyserii tego dzieła podjął się Roberto Skolmowski. Kierownictwo muzyczne nad operą sprawuje Adam Banaszak, a scenografię przygotowuje Paweł Dobrzycki.


Wesele Figara (Szalony dzień czyli wesele Figara) Wolfganga Amadeusa Mozarta to komiczna perełka operowa, która bawi i uczy, zaskakuje i daje do myślenia - bez zbędnego moralizatorstwa, z przymrużeniem oka, z wdziękiem i lekkością. Podtytułowy Szalony dzień w muzyczno-wokalnym i scenicznym wydaniu za sprawą pokrętnych, ale nikomu nieszkodzących intryg miłosnych pełnych inwencji bohaterów - staje się rzeczywiście dniem szalonym. Każdy z nich ma do załatwienia „swoje” i na różne – często jakże wymyślne – sposoby stara się tego dopiąć, zrealizować uczuciowe plany, ziścić to, co wydawać by się mogło niemożliwe. A jednak wszystko prowadzi do szczęśliwego finału - w towarzystwie mistrzowskiej muzyki pełnej polotu i finezji, dowcipnej i wzruszającej. Po wiedeńskiej prapremierze słychać było okrzyki: Brawo, brawo maestro! Niech żyje, niech żyje wielki Mozart! Mistrz i jego dzieło w pełni na nie zasłużyli, co i dziś możemy sprawdzić. Szalony dzień… Profesor Zygmunt Latoszewski dodaje: Zaiste; ale w jak najlepszym znaczeniu tych słów! A, że Profesor ma rację – przekonać się będzie można już podczas spektaklu. 

Teatr Wielki w Łodzi zaprasza na spotkanie z wielkim Mozartem i jego wspaniałym dziełem. Premiera już 18 grudnia. Bilety dostępne na operalodz.com i w kasach Teatru.



Michał Sławecki, Patrycja Krzeszowska fot. J. Miklaszewska



Aleksandra Borkiewicz, Roberto Skolmowski, Michał Sławecki fot. J. Miklaszewska 




Patrycja Krzeszowska, Jakub Foltak, Hanna Okońska fot. J. Miklaszewska




[mat. nadesłany]




wtorek, 15 czerwca 2021

"Bezimienny/Nieznany" Łukasza Batko w Teatrze Pinokio w Łodzi - recenzja

 

Jeżeli ktoś sięga po temat głośny i wielokrotnie trawiony przez media, istnieje spore ryzyko, że to, co stworzy nie da się oglądać. Ale w przypadku „Bezimiennego/Nieznanego” tak przykra sytuacja nie miała miejsca – wprost przeciwnie.  O zjawisku uchodźctwa, jego źródłach i konsekwencjach opowiedziano subtelnie, mądrze, wielopłaszczyznowo i - pomimo niewątpliwie emocjonalnego zaangażowania się artystów w tworzenie spektaklu – obiektywnie. Nie było w realizacji przesady, była za to dyskretna refleksja. Opowiedziano historię smutną, chwilami porażającą umysł i wrażliwość widza. Nawet nie próbuję sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego teatr lalek, teatr formy, ma większą siłę oddziaływania niż teatr dramatyczny czy opera. Tak się po prostu dzieje a odpowiedź być może kiedyś przyjdzie sama.


Proj. Monika Kryszczyńska i Piotr Henryk Osak



Twórcy spektaklu, który miałam przyjemność obejrzeć 4 czerwca w Teatrze Pinokio w Łodzi, inspirowali się literaturą z serii „Wojny dorosłych, historie dzieci”, powieścią graficzną „Przybysz” Shaun Tan’a, „Wędrówką Nabu” Jarosława Mikołajewskiego oraz - to ważne! - wspomnieniami emigrantów.  Z tych inspiracji narodziła się spójna, dobrze przemyślana narracja łącząca różne wątki w jedną opowieść o podróży grupy uchodźców, których jakże różny los rzucił ku nieznanemu. Niewątpliwie każdego z nas w jakiś sposób dotyka los migranta, tak czy inaczej trafiamy w miejsca i środowiska, gdzie czujemy się inni, obcy, nie na swoim miejscu. Wielu z nas ma bliskich, którzy z takich czy innych przyczyn opuścili dom i ojczyznę, może nawet zostali z niej wygnani przez wojnę, biedę albo brak akceptacji. Te różne aspekty uchodźctwa artyści zapakowali do walizek, z których następnie zbudowali burty okrętu unoszącego podróżujących gdzieś ku nieznanym lądom. Piękna impresja. I piękna myśl scenografów.

Twórcy spektaklu sięgnęli  po różne formy teatralne. Inscenizacja balansowała na pograniczu teatru lalek, teatru wizualnego i teatru fizycznego. Wzbogacono ją  elementami tańca w powietrzu, projekcjami wideo i muzyką tworzoną na żywo. Była to inscenizacja bardzo dynamiczna. Artystom szybko  udało się zaangażować widzów i pobudzić ich aktywność. Publiczność  zasiadła w przestrzeni  a właściwie na pokładzie okrętu skonstruowanego przez twórców  scenografii z walizek i miała realny wpływ na losy bohaterów spektaklu. Bardzo duże wrażenie wywarła na mnie scena, w której publiczność na drodze głosowania wybrała walizkę o wnętrzu pełnym jakiś kolców, po których stąpała lalka animowana przez Żanetę Małkowską. Jedna decyzja, jeden głos może kogoś skazać na ból i cierpienie! Ta myśl nadal we mnie tkwi a przecież od pokazu spektaklu minął już jakiś czas. Jeszcze jedna scena z lalkami zapadła mi głęboko w pamięć. Była nie tylko przejmująca w swojej wymowie, ale i wyjątkowo pięknie zainscenizowana. Zamknięty w walizce dom szczęśliwej rodziny, który ukazuje się oczom publiczności po otwarciu walizki, niespodziewanie zostaje zniszczony. Wojna. Obraz rozpaczy. To przechodzenie ze świata realnego w świat lalek było naprawdę niezwykłe. No tak, ale który z tych światów jest prawdziwy? Wtedy wydawało się, że prawdziwym jest ten zamknięty w walizce.

Tego rodzaju inscenizacyjnych smaczków pojawia się w spektaklu dużo. Fantastyczne lalki, świetna scenografia (brawo za pomysł i realizację!), oszczędność symboli, sugestywne projekcje, muzyka wzmacniająca wymowę poszczególnych scen… Dlatego, pomimo że aktorsko było trochę „nierówno”, „Bezimienny/ Nieznany” ma aż nadto atutów, by móc szczerze docenić wartość tej realizacji. Mam cichą nadzieję, że Łukasz Batko i Grupa Gra/nice już planują kolejny spektakl. Brawo!

 

Teatr Pinokio w Łodzi

04.06.2021

Pomysł i realizacja: Łukasz Batko
Opieka artystyczna: Magdalena Miklasz
Muzyka: Łukasz Batko
Scenografia: Anna Adamiak, Radosław Pacholczyk, Aleksandra Batko, Masza Lesiak-Batko, Żaneta Małkowska, Łukasz Batko
Lalki: Justyna Bernadetta Banasiak
Wizualizacje: Piotr Henryk Osak
Plakat: Monika Kryszczyńska i Piotr Henryk Osak
Grafika: Marta Kazimierczak

Obsada: Aleksandra Batko, Masza Lesiak-Batko, Żaneta Małkowska, Łukasz Batko

Projekt zrealizowany przez Grupę Gra/nice we współpracy z Teatrem Pinokio w Łodzi w ramach sfinansowanego ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego stypendium Młoda Polska dla Łukasza Batko na rok 2020.

Przeciwko przezroczystości. O spektaklu „Niech żyje życie. Rapsodia”

  Najnowsza premiera na Małej Scenie Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi dotyka tematu rzadko obecnego w polskim teatrze w sposób ta...