środa, 3 czerwca 2026

Największy luksus współczesności. Dekonstrukcja mitu sukcesu w spektaklu Marcina Libera

 


Zaburzenie chronologii, popkulturowe fantazmaty i estetyka wybiegu to niewątpliwie atuty najnowszej realizacji Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi. Reżyser Marcin Liber i autor tekstu Michał Kmiecik tworzą na scenie przestrzeń o charakterze strumienia świadomości – wielwymiarową i intrygującą. Zastosowane przez realizatorów środki wyrazu konsekwentnie służą obnażeniu iluzji, jaką karmi się przemysł kreatywny, co staje się doskonałym punktem wyjścia do dyskusji o tym, czym współcześnie jest luksus.


Fot. HAWA


Historia Arkadiusza Weremczuka to opowieść o spektakularnym awansie młodego, nikomu nieznanego chłopaka z polskiej prowincji na sam szczyt globalnego świata mody. Jako wizjoner z dyplomem elitarnej szkoły Central Saint Martins w Londynie śmiało łamał konwencje, a w jego odważnych kreacjach występowały największe ikony popkultury. Ten artystyczny triumf zderzył się jednak z drapieżnym biznesem – w wyniku toksycznych relacji z inwestorami twórca utracił prawa do autorskiej marki. Wypalony zawodowo i zmęczony wyzyskiem, musiał ogłosić symboliczną śmierć „Arkadiusa”, aby ostatecznie wyrwać się z niszczącego układu. Emigracja do Brazylii pozwoliła mu odzyskać artystyczną niezależność.

Paweł Paczesny w roli Arkadiusza nie odtwarza po prostu losów projektanta. Jego postać funkcjonuje na scenie niczym Bohater z „Kartoteki” Tadeusza Różewicza lub Billy Pilgrim z „Rzeźni numer pięć” Kurta Vonneguta – jest wyabstrahowana z chronologii zdarzeń i odbywa wewnętrzny dialog ze swoimi wspomnieniami. Główny bohater praktycznie nie schodzi ze sceny, znajdując się w stanie permanentnego psychicznego limbo. Paczesny znakomicie poradził sobie z tym wyzwaniem oraz z wielowymiarowością samej postaci. Trafnie zbalansował przerysowaną, kiczowatą estetykę świata mody z autentycznym, ludzkim dramatem wypalenia. Jego cierpienie i ostateczny bunt są dla widza w pełni wiarygodne – nie giną pod naporem widowiskowej formy. W tej onirycznej przestrzeni Arkadiusa nawiedzają fantazmaty: Alexander McQueen (Mateusz Czwartosz), Kate Moss, Anja Rubik i Matka Boska (te role grała Natalia Klepacka) oraz Coco Chanel i Isabella Blow (w tej podwójnej roli Katarzyna Cynke) a nawet Wuefista (Mikołaj Chroboczek). Nie są to jednak postaci historyczne, lecz spersonifikowane projekcje, lęki i aspiracje głównego bohatera. Na styku tych wyobrażeń dochodzi do głównego konfliktu dramatycznego – zderzenia jednostki z potężnym mitem sukcesu.

Forma spektaklu imituje pokaz high fashion, przejmując jego estetykę, by poddać ją krytycznej dekonstrukcji. Scenografia autorstwa Mirka Kaczmarka transformuje przestrzeń teatralną w modowy wybieg, który w połączeniu z przerysowanymi kostiumami (stworzonymi z udziałem Marii Mordarskiej) buduje świat pełen blichtru, ale i przytłaczającej sztuczności. Kluczową rolę w konstruowaniu tego dusznego, korporacyjnego uniwersum odgrywa ruch sceniczny. Choreografia duetu Hashimotowiksa wprowadza rytmikę rodem z klubowych parkietów, a ten fizyczny rygor zespołu aktorskiego – perfekcyjnie zsynchronizowany z mroczną, pulsującą muzyką HIROSZYMY – staje się metaforą nieustannego wyścigu i eksploatacji wpisanej w branżę. Ciało zostaje tu poddane dyktatowi formy i wtłoczone w ramy bezwzględnego kapitalizmu. Towarzyszący Paczesnemu aktorzy partnerują mu bezbłędnie – ich transformacje w popkulturowe ikony są niezwykle plastyczne. Swoim postaciom stopniowo nadają cechy ludzkie; dopiero w obliczu scenicznego cierpienia i samotności stają się oni ludźmi z krwi i kości. To bolesna diagnoza rynkowej machiny, o której na co dzień wolimy nie pamiętać.

W tej optyce wybieg przestaje być jedynie elementem scenografii; staje się fizyczną i strukturalną osią mitycznej podróży bohatera. Dla chłopaka z Parczewa wejście w tę oślepiającą, stroboskopową przestrzeń oznacza przekroczenie progu i obietnicę absolutnej wolności twórczej oraz społecznego awansu. Jednak klasyczny heros, który zazwyczaj mierzy się z potworami, by zdobyć mądrość, tutaj trafia w tryby drapieżnego rynku. Narzucona przez ruch sceniczny powtarzalność sezonów i konieczność ciągłego dostarczania nowości zamieniają wybieg w rodzaj korporacyjnej bieżni. Bohater zostaje zmuszony do nieustannego biegu, który go wyczerpuje i napędza wyłącznie machinę zysku inwestorów.

Tradycyjny pokaz mody wieńczy triumfalne wyjście projektanta, lecz w dramaturgii Libera ta chwila zostaje przewrotnie odwrócona. Oklaski i popkulturowe ikony zaczynają Arkadiusa dusić, a mityczny „eliksir” sukcesu czy uznania okazuje się zejściem do podziemi. Bohater uświadamia sobie, że nagrodą za przejście tej drogi jest całkowita utrata siebie i zniewolenie. Skoro linearna struktura wybiegu jest w pełni kontrolowana przez system, jedynym sposobem na wygraną staje się odmowa dalszego marszu. Fizyczne i metaforyczne zejście z wybiegu w ciemność przypieczętowuje kryzys tożsamościowy, stając się zarazem jedynym warunkiem ocalenia i odrodzenia poza układem.

Przedstawiona historia nie jest zatem opowieścią o upadku, lecz o radykalnym odzyskiwaniu sprawczości. W przemyśle high fashion talent rzadko pozostaje autonomiczny – tożsamość „Arkadius” padła ofiarą skrajnej komodyfikacji, stając się własnością korporacyjną, w której udziały posiadali zewnętrzni inwestorzy. Kiedy rynkowy dyktat zderzył się z ludzką wytrzymałością, doszło do głębokiej alienacji. Wypalenie zawodowe bohatera zyskuje wymiar systemowy: kapitalizm pożera twórcę, zmieniając go w produkt zawłaszczony przez biznes. Odwołując się do koncepcji Arnolda van Gennepa czy Victora Turnera, ten stan można zinterpretować jako rytuał przejścia. Destrukcja dawnego, sformatowanego „ja” okazuje się radykalnym narzędziem obronnym, niezbędnym do uratowania psychiki przed destrukcją. Odrzucając narzucony status, bohater udowadnia, że największym luksusem we współczesnym świecie nie jest utrzymanie się na szczycie, lecz przywilej świadomego wypisania się z systemu.

Brawo!


Fot. HAWA


Fot. HAWA


Fot. HAWA


Fot. HAWA


Fot. HAWA


***


„Arkadius is dead”
- Michał Kmiecik


Teatr im. St. Jaracza w Łodzi
Prapremiera: 30.05.2026, Duża Scena


Realizatorzy:


REŻYSERIA Marcin Liber
SCENOGRAFIA, KOSTIUMY, ŚWIATŁO, PROJEKCJE Mirek Kaczmarek
KOSTIUMY Maria Mordarska
CHOREOGRAFIA Hashimotowiksa
MUZYKA Hiroszyma
INSPICJENTKA, SUFLERKA Marta Baraszkiewicz
REALIZATORZY ŚWIATŁA Julita Głażewska-Gmach, Tomasz Gmach
REALIZATORZY DŹWIĘKU Michał Pietrzak, Sebastian Torzewski


Obsada:


Paweł Paczesny - Arkadius
Mikołaj Chroboczek -Wuefista
Mariusz Siudziński - MrMan, Waldemar
Natalia Klepacka - Anja Rubik, Matka Boska, Dziennikarka, Kate Moss, StageManager
Łukasz Stawowczyk - Aspirant, Make up artist, Doktor Nauk Ekonomicznych
Mateusz Czwartosz - Alexander McQueen
Katarzyna Cynke - Isabella Blow, Coco Chanel

Hiroszyma live

oraz modelki i modele:

Laura Adamska, Kamila Biedrzycka, Maria Błęka, Ilary Controllo, Sonia Galanciak, Laura Jurewicz, Julia Komisarczyk, Marta Mańka,Alicja Pietkiewicz, Katarzyna Regulska, Katarzyna Świder, Bartosz Bartkowski, Mikołaj Bielnicki-Job, Wiktor Walczak, Jegor Zhuchko.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Największy luksus współczesności. Dekonstrukcja mitu sukcesu w spektaklu Marcina Libera

  Zaburzenie chronologii, popkulturowe fantazmaty i estetyka wybiegu to niewątpliwie atuty najnowszej realizacji Teatru im. Stefana Jaracza ...